Eduard Basurin w Donbasie , redaktor Skabiejewa w Moskwie i „polscy najemnicy” w Gorłowce czyli wojna Władymira Putina.

 

18 lutego w piątek wieczorem byłam szczęśliwie nieświadoma istnienia  rosyjskiej prezenterki telewizyjnej Olgi Skabiejewej  i jej małżonka redaktora Popowa czy   byłego żołnierza US Navy Patricka Lancastera, błąkającego się po Donbasie w roli „niezależnego dziennikarza”. A nawet byłam nieświadoma istnienia pułkownika Eduarda Basurina  nieformalnego wiceministra sił zbrojnych Republiki Donbasu i rzecznika prasowego tychże sił.

Ale to się szybko zmieniło.  I dzięki temu  nie zdziwiło mnie wczorajsze  oświadczenie prezydenta Rosji Władimira Putina, iż :”… Uważam za konieczne uznanie niepodległości Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej..”.

W  nocy z piątku na sobotę 18/19 lutego 2022 r.  na youtubie wyskoczył na portalu Россия 24 program pod tytułem „60 minut” emitowany o godzinie 18 minut 40 czasu moskiewskiego emitowany w pierwszym programie państwowej telewizji rosyjskiej dla około 200 mln widzów z terenu dawnego ZSRR.   Tytuł programu: „W Donbasie prowadzona jest mobilizacja ochotników”.  

 

Najpierw ( min 1:23) redaktor Popow poinformował, iż  szef Republiki Donbasu Denis Puszylin i szef Republiki Ługańsk  Leonid Pasiecznik  poinformowali, iż rozpoczęła się właśnie  się masowa ewakuacja ludności cywilnej to jest kobiet , starców i dzieci z terytorium Donbasu do Rostowa nad Donem a rzecz dotyczy „setek tysięcy ludzi”. 
Następnie   w min. 1:54 redaktor Popow  rzucił informację, że :”… W Gorłowce ukraiński specnaz  dokonał ataku na  zbiorniki  z amoniakiem i chlorem  w fabryce STIRO. Atak udało się odeprzeć. Dwóch rannych , troje zabitych.  Moment ataku został nagrany…”.

I na ekranie za redaktorem Popowem i jego małżonką redaktor Skabiejewą ukazało się nagranie z jakichś krzaków,  podobno z kamery umieszczonej na hełmie ukraińskiego żołnierza. I serie z broni ręcznej. Jak wynikało z nagrania, atak miał się odbywać w świetle dziennym.

W minucie 3:36 włączyła się redaktor Skabiejewa:”… Jeszcze raz. Ukraiński specnaz  dzisiaj  próbował spowodować   w Donbasie technologiczną (?)  (technogiennuju) katastrofę    chloru  i amoniaku , których tony  w  fabryce STIROL są  jeszcze z  czasów przedwojennych (przed rokiem 2014 przyp. mój).   Na miejscu boju  odkryty sprzęt zagranicznego pochodzenia.  Wg słów zastępcy wojennaczalnika Milicji Narodowej Basurin a,  niedługo przed próbą wysadzenia fabryki  wywiad  DNR przechwycił rozmowy w języku polskim. I właśnie  w tych minutach  w Doniecku  wyją syreny  a ludzie w kolejkach stoją przed bankomatami i na stacjach benzynowych a w mieście zaczęła się ewakuacja. Pierwsze autobusy  z uchodźcami z minuty na minutę zaczną odjeżdżać do Rosji. Pierwsze, rozrywające serce kadry pokazują ewakuację dzieci, dzieci-sierot….”.

 

Po prostu zgroza człowieka ogarnia na myśl, że jacyś ludzie używający języka polskiego próbowali wysadzić fabrykę chemiczną Stirol JSC a konkretnie zbiorniki z  amoniakiem i chlorem  akurat wtedy, gdy  mieszkańcy  Gorłowki  pakowali się do samochodów,  szukali bankomatów oraz stacji benzynowych . Co pracowicie zaprezentowała państwowa telewizja rosyjska Russia 1.


 Rzeczywiście instalacje fabryki STIROL znajdują się w obrębie miejscowości Gorłowka , zamieszkiwanej przez  około 250 tysięcy ludzi a amoniak i chlor są wyjątkowo trującymi i żrącymi gazami. Amoniak służył głównie do produkcji nawozów azotowych w tym mocznika.

Tyle, że  fabryka ta, zakupiona w 2010 roku przez miliardera ukraińskiego Dmytro Firtasza, jak podano 12 maja 2014 r. na stronie internetowej  samego Firtasza, została z powodów bezpieczeństwa zamknięta . Podobnie jak zawieszona została produkcja w fabryce AZOT w Siewierodoniecku.  Okazało się bowiem, iż ochrona fabryk zatrzymała osoby fotografujące zbiorniki amoniaku a w rejonie AZOT Siewierodonieck rozbił się helikopter.  

Tak się przypadkiem składa, że Dmytro Firtasz nieopatrznie wpadł pod walec historii w 2014 r. bowiem popierał prezydenta Janukowycza i Partię Regionów oraz  zaczął konkurować z Julią Tymoszenko w branży  handlu i przesyłu  gazu ziemnego rodem z Gazpromu.  Więc obecnie jest uziemiony w Wiedniu , kolejny raz usiłując wymigać się od ekstradycji do USA, gdzie czeka go srogi proces z oskarżenia o jakieś przewały finansowe.

Trudno ocenić, jakie ilości amoniaku i chloru mogą znajdować się w zbiornikach w  zamkniętej fabryce.  Wg zdjęć na Google map z Gorłowki i Stirolu, fabryka jest obecnie praktycznie  w ruinie a oznaczony na planie miasta tzw. zbiornik amoniaku nr 1 znajdujący się tuż przy sieci torów kolejowych nie wygląda na czynny.  To znaczy też wygląda na ruinę.

Redaktor Skabiejewa nie pokazała aktualnych zdjęć  rzekomo atakowanego obiektu a  „przejęte przez wywiad DNR rozmowy w języku polskim” też nie zostały zaprezentowane. A nagranie „z ataku armii ukraińskiej na Gorłowkę”  to trochę krzaków, trawa i jedno zmurszałe drzewo, które mogły być nagrane gdziekolwiek.

 

W  minucie 4:25 redaktor Skabejewa oddała głos szefowi  Donieckiej Republiki Ludowej panu Denisowi  Puszylinowi, który zwrócił się do mieszkańców Republiki Donieckiej  z informacją, iż :”… Wojskowe siły przeciwnika znajdują się w porządku bojowym i przygotowują się do siłowego  przejęcia Donbasu . Prezydent Ukrainy Władimir Zelenski w najbliższym czasie wyda rozkaz wojsku przejścia do ataku i realizowania  planu ataku na terytorium narodowych Donieckiej i Ługańskiej Republik. …’.

Od emisji programu w piątek 18 lutego 2022 r. minęło już trochę czasu i  dzisiaj czyli 21 lutego 2022 jacyś źli ludzie podali, że tak naprawdę ewakuacja ludności Donbasu zaczęła się już 16 lutego 2022 roku i oświadczenia panów Puszylina i Pasiecznika  też zostały nagrane 16 lutego 2022 roku. Tyle, że opublikowane zostały w dniu 18 lutego, kiedy akurat wzmogły się incydenty zbrojne wzdłuż całej linii demarkacyjnej między Ukrainą a Republikami Doniecką i Ługańską.  Miała o tym zawiadamiać prasa ukraińska i rosyjski autor vloga pod nazwą „Sania na Florydzie” w dniu 21 lutego 2022 r.

W sumie mało mnie obchodzi, czy panowie Puszylin i Pasiecznik  opublikowali swoje oświadczenia w dwa dni po ich nagraniu. Gorzej z rewelacjami  redaktor Skabiejewej o tym, jak to „używający polskiego języka” próbowali wysadzić zbiorniki z amoniakiem akurat, gdy  nieszczęsna ludność Gorłowki   stała w kolejkach do bankomatów. Ona stała,  ale 2 dni wcześniej niż pojawili się „ludzie mówiący po polsku”.
Ale czy te oczy Skabiejewej i Puszylina mogą kłamać? Mogą, podobnie jak wiele programów rosyjskich  podawanych w telewizji i w Internecie na temat  Polski.

 

Temat uczestniczenia „polskich najemników” w konflikcie  ukraińsko- rosyjskim został poruszony  ładnych parę dni wcześniej bo już 7 lutego 2022 r. przez  wymienionego wyżej „wojennaczalnika”  Narodowej Milicji Donbasu” Eduarda Basurina   na  konferencji prasowej , którą zarejestrował dla potomności   amerykański weteran wojenny a aktualnie „niezależny dziennikarz” niejaki Patrick Lancaster ( a w każdym razie człowiek przedstawiający się za weterana US Navy i niezależnego dziennikarza) w dniu 7 lutego 2022 r.  i wrzucił na youtube’a pod tytułem :” On The Ground In Donetsk: "Polish Mercenaries" On The Ukraine War Frontline” ( Wśród ludzi Doniecka: „Polscy najemnicy na Linii Frontu Ukrainy”.

W materiale tym, ów Patrick Lancaster w minucie 2:58 udostępnił światu wystąpienie człowieka w sortach mundurowych nieznanego państwa na tle ściany obficie opisanej skrótem oznaczającym służbę prasową Donieckiej Republiki Ludowej ПРЕСС – СЛУЖБА УХМ  ДНР, którym okazał się Eduard Basurin.

Eduard   Basurin powiedział między innymi: (min. 4:35) :”… także   od wywiadu  narodowej milicji  otrzymano wiadomość/  świadectwo przybycia do strefy prowadzenia walk w ramach tak zwanej „operacji zjednoczonych  sił” – polskich najemników. W rejonie (…) Popasna (miasto w regionie Ługańskim przyp. mój)  zauważono obecność dwóch uzbrojonych grup  w ilości do 20 ludzi w (…) formie odzieży typu taktycznego. W trakcie akcji wywiadowczej stwierdzono , że wskazane osoby ROZMAWIAŁY W JĘZYKU POLSKIM  I PRZYBYŁY DLA WYPEŁNIENIA ZADAŃ W STREFIE  24 ZMECHANIZOWANEJ BRYGADY. Ich zadanie, przeprowadzenia wspólnie z siłami ukraińskimi  operacji specjalnych , to jest (…) Terrorystycznych aktów skierowanych na  wyprowadzenie obiektów budowlanych (..) socjalnej infrastruktury i zastraszenie miejscowej ludności. Uważamy, że przed  atakiem (nastuplenyem) Ukraińskiej armii  najemnicy spróbują  (tu zwrot nieprzetłumaczalny : „narzucić większą rolę obiektom” przyp. mój) …) obiekty  infrastruktury rządowej. To jest – zmusić nas do działań odwetowych  , które strona ukraińska  (..) spróbuje wykorzystać jako pretekst do rozpoczęcia działań bojowych…”.

Min. 5:32  - 7:14 :”… Na terytorium  Ukrainy Polacy przybyli  pod przykrywką instruktorów  skierowanych do uczestniczenia w misji treningowo szkoleniowej dla przygotowania ukraińskich wojskowych. …”.

Ponadto  Eduard Basurin dodał informację na temat opłakanej sytuacji armii ukraińskiej:”… Poza tym otrzymaliśmy dane (informacje ) (kromie togo nami połuczennye dannye)  , że około połowy składu  brygad ukraińskich (podaje numery przyp. mój) znajduje się w stanie zarażenia wirusem i  jest w kiepskim stanie ale leczenia nie otrzymuje. Nie mniej niż 6 wojskowych zmarło. Fakty te są ukrywane….” .  Należy rozumieć, że w milicji doniecka i Łużańska oraz w Armii Czerwonej – wszyscy zdrowi.

Najcięższe uderzenie płk. Basurina  jednak zostało skierowane przeciwko „cynicznemu rządowi polskiemu, który wg pana Basurina nie zasługuje nie tylko na obecne przewodniczenie OBWE ale nawet na członkostwo w tej organizacji. Konkretnie  podał następujące rewelacje: „… Kontynuowane są dostawy  uzbrojenia (letalnego) z krajów zachodnich  na Ukrainę. Najbardziej cyniczne  wyglądają działania prowadzone przez władze Polski. Na początku tego roku  kiedy Polska obejmowała przewodniczenie  w OBSE Premier Mateusz Morawiecki  mówił, że Polska zrobi  wszystko co jest konieczne dla pokoju i bezpieczeństwa w Europie. Za miesiąc on otwarcie deklaruje , że ma zamiar przekazać Ukrainie amunicję , „MANAPADS”  GROM i pilotowane latające aparaty, które nawiasem, idą nie tylko na uzbrojenie sił zbrojnych Ukrainy ale także do ukraińskich nacjonalistycznych organizacji . Oświadczenia polskiej strony nie działa na rzecz pokojowej stabilizacji ale prowokuje eskalację sytuacji i popchną Kijów do ludobójstwa ludności Donbasu . Jesteśmy przekonani, że  działania Warszawy są niezgodne nie tylko z przewodniczeniem Polski w OBWE ale nawet z członkostwem Polski w OBWE. …”.

Wobec podobnych  oświadczeń czy raczej insynuacji  chyba należało oczekiwać reakcji polskiej administracji. Może ambasady RP w Moskwie albo MSZ. A tu nic. Nie przypominam sobie również, aby zająknęły się na ten temat  tzw. media głównego nurtu. Dla zwykłego obywatela płacącego podatki na obronę  Polski i swoją to trochę  deprymujące.

Rosja prowadzi konsekwentnie wojnę z Ukrainą o Donbas i Ługańsk i właściwie  jednostronnie przekształca te regiony w rodzaj Naddniestrza, nieuznawanego przez żadne państwo poza Rosją.

 

Zaś  wczoraj 21 lutego 2022 r.  odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (organ doradczy prezydenta państwa) , na którym Prezydent Rosji Władimir Putin postawił wniosek o uznanie Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej. I wszyscy  po kolei członkowie  wyrażali gorące poparcie dla tego pomysłu, głównie oczywiście z powodów humanitarnych a także historycznych, bo jak wiadomo, Rosjanie i Ukraińcy „to jeden naród”.

Jeden z członków Rady Bezpieczeństwa a konkretnie Szef Wywiadu Sergiej Naryszkin (jakie historyczne nazwisko) zgłosił nawet wniosek o włączenie obu republik  w terytorium Federacji Rosyjskiej.

Władymira Władymirowicza  rozśmieszyło to bardzo i zadowolony niezmiernie stwierdził, że ten temat nie jest przewidziany do dyskusji. I wszyscy  westchnęli z zachwytu, że to tak szybko i łatwo idzie.  To „łączenie ziem ruskich”. Katarzyna II nie zrobiłaby tego lepiej.
Należy zwrócić uwagę, że zanim doszło do posiedzenia Rady Bezpieczeństwa, Włodzimierz Putin zaoferował schronienie cywilom z Doniecka  (i Ługańska ?) w Rostowie nad Donem oraz 10.000 rubli na głowę każdego, który zdecyduje się wyjechać. Dla emerytów, którzy czasem nawet tyle nie otrzymują, to jest wielki dar.  

Przedstawienie pod tytułem „posiedzenie Rady Bezpieczeństwa” zakończyło się, po czym niezwłocznie  czyli jeszcze 21 lutego 2022 r.  Prezydent Rosji  podpisał dekret o wysłaniu do Ługańska i Doniecka „rosyjskich  sił pokojowych”.  I one miały „wkroczyć” a nie  żadne tam „najechać” czy „napaść” jak robią to państwa Zachodu, w tym zwłaszcza Polska.

Przedstawiając  swoją decyzję w przemówieniu telewizyjnym w uzasadnieniu podał  m.in.  że:”… Nowoczesna Ukraina została w całości stworzona przez Rosję, a dokładniej bolszewicką, komunistyczną Rosję. Proces ten rozpoczął się zaraz po rewolucji 1917 roku(…) W wyniku polityki bolszewickiej powstała sowiecka Ukraina, którą do dziś słusznie można nazwać „Ukrainą Władimira Iljicza Lenina”. Jest jej autorem i architektem. Potwierdzają to w pełni dokumenty archiwalne…”.

My pamiętamy rok  1939 r. , kiedy wschodnie terytoria II RP  tj. województwa wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie i część lwowskiego Stalin nazwał  „Zachodnią Ukrainą” .Tym   samym  przejęte przez Rosję dawne  tereny I Rzeczpospolitej  na podstawie traktatu andruszowskiego w 1667 roku  czyli województwo czernihowskie i część województwa kijowskiego (Zadnieprze) odpowiednio nazwane  zostały „Ukrainą Wschodnią” podobnie jak część guberni rosyjskich.  Bo wszystko było  w ZSRR.

W dniu 21 lutego 2022 r. Włodzimierz Putin  po prostu „zrezygnował” z określeń „Ukraina Zachodnia ,   unieważniając  tym samym określenie „Ukraina Wschodnia” i całkowicie zakwestionował historyczność Ukrainy. 

Co będzie dalej? Na razie wyjątkowo tanim kosztem przejął de facto  część  regionów Doniecka i Ługańska. Nie wiadomo, czy zechce skorzystać z dobrego fartu czyli  obecności pana Bidena na urzędzie Prezydenta USA  i  wyjątkowo ugodowej wobec niego postawy Niemiec i Francji – i w ciągu najbliższych miesięcy zechce „ratować ludność rosyjskojęzyczną” w pozostałych częściach tych regionów. Bo jeszcze tego  historycznego Donbasu w Ukrainie zostało.

A może na razie zaspokoi  się tym wielkim przecież sukcesem.

Co może zrobić Ukraina? Temat jest trudny, bowiem  zaanektowane obecnie terytoria Ukrainy to są tereny, które głosowały przed rokiem 2014 na Partię Regionów, która została po Majdanie 2014 – bezwzględnie zniszczona.  A więc nie chodzi jedynie o konflikt narodowościowy i mniejszość rosyjską ale podziały polityczne.  Na tym przykładzie widać, że „wszystko można mieć, za wszystko trzeba zapłacić”.  Partia Regionów w wyborach 2012 zdobyła 30% głosów i 172 mandaty. 

W 2014 roku w wyniku wydarzeń na Majdanie atmosfera zrobiła się taka, że w ciągu kilku dni 80 posłów opuściło partię , prezydent Janukowycz i premier Azarow oraz ich otoczenie zostali wykluczeni z partii  przez własne „doły”  a reszta próbowała się „schować” w Bloku Ojczyźnianym.
Dzisiaj Janukowycz jest na emigracji w Rosji a Azarow poszukiwany jest listem gończym. 
Oligarchowie związani z Partią Regionów natychmiast zaczęli mieć bardzo poważne problemy. Na przykład  wspomniany już  Dmytro Firtasz – właściciel fabryki Stirol JSC w Gorłowce, która to fabryka  praktycznie od lat jest zamknięta a sam Firtasz przebywa w Austrii oczekując na ekstradycję do USA. Od lat pozostawał w konflikcie z Julią Tymszenko, której wszedł w paradę załatwiając sobie kontrakt z Gazpromem na pośrednictwo w zakupie i tranzycie gazu ziemnego.  Nie podarowała mu tego i  oskarżyła go przed sądem amerykańskim.

Takie „techniki walki politycznej” nie służyły uspokojeniu nastrojów w państwie. I nie służyły zjednoczeniu narodu wobec wspólnych celów  i interesów państwa.  

Im bardziej oligarchowie zasłaniali  kulturę korupcji   i rozkradania państwa – promowaniem   środowisk, wyrosłych na ideologii wymyślonej jeszcze przez służby Franciszka Józefa  i  kolaborantów ukraińskich z czasów II WW, tym bardziej tzw. milcząca większość czuła się opuszczona i ignorowana.  

I teraz to działa przeciwko interesom Ukrainy, bowiem Putin ma dzięki tej polityce historycznej i informacyjnej gotowe argumenty przeciwko władzom Ukrainy, podane mu na tacy.

W efekcie Ukraina utraciła de  facto 16.230 km 2 powierzchni terytorium i nominalnie 3,7 mln ludności.  Trudno ocenić, ile zostało  w zaanektowanym regionie działających fabryk i kopalń ale historycznie był to najbardziej uprzemysłowiony i najgęściej zaludniony region  Ukrainy. Czyli jej obecne terytorium to nie 603 tysiące km2 a 578 tysięcy km2 a ludność z 37,3 mln obywateli (dane z 2019 roku) zeszła oficjalnie do 33,7 mln obywateli. To , co utraciła Ukraina, przypisze sobie , tak jak w przypadku Krymu – Rosja.

Chyba, że w najbliższym czasie armia ukraińska uzbrojona po zęby odbije ciężkim bojem kawał terytorium własnego państwa.  Ale jakoś na to nie liczę.

 

Natomiast jeśli chodzi o Polskę, to  Rosja prowadzi od dłuższego czasu wojnę informacyjną z naszym państwem, począwszy od pisania od nowa  historii II WW. W szczególności  historię zbrodni Katyńskiej  i Paktu Ribbentrop- Mołotow a kończąc obecnie na oskarżaniu Polski o próby dokonywania przez jej obywateli  aktów terrorystycznych zagrażających wielkiej liczbie mieszkańców  obcego państwa.
Ostatnia afera informacyjna   z udziałem  „amerykańskiego dziennikarza”  to nowy wątek , niebezpiecznie przypominający  prowokację gliwicką.

  Zdaje się, że pomysł z „białoruskim dezerterem z Polski” , który miał opowiadać mrożące krew w żyłach historie o „masowych grobach z uchodźcami” rozstrzeliwanymi bez miłosierdzia przez Wojsko Polskie  - bardzo się w  Rosji spodobał i oto mamy  „polskich najemników usiłujących  wytruć   200 tysięcy ludzi w Gorłowce”.

Wojska rosyjskie oczywiście nie „najechały Ukrainy” tylko „zostały wprowadzone do Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej w trosce o los ludności”. W „trosce o los ludności”, która przecież może być „wytruta albo i wysadzona przez polskich najemników”.

Ciekawe, że ta „błyskotliwa operacja” została znowu przeprowadzona w okresie , kiedy w USA rządzą demokraci. Krym został zajęty za rządów Baracka Obamy a wiceprezydentem był Joe Biden, który sprawował  tę funkcję w latach  2009 -2017. Za czasów prezydenta Trumpa takie pomysły jak zajmowanie Donbasu Władymirowi Władymirowiczowi do głowy  nie przychodziły.
 
A kiedy prezydentem jest pan Joe Biden ojciec Huntera, to śmiałość miał.  Zwłaszcza, że  temat kompromatów  na Huntera Bidena jest nadal aktualny. I nie chodzi o jakieś marne 50 tysięcy USD miesięcznego wynagrodzenia za zasiadanie w latach 2014-2019 we władzach Burisma Holdings należącej do oligarchy Mykoły Złoczewskiego.  Raczej może chodzić o te  trzy laptopy Huntera, co to  (jak nagrał i ujawnił Daily Mail) , miały się „znaleźć w rękach rosyjskich dealerów narkotyków”. Bo przecież nie nagrania „dzikich nocy w Las Vegas z profesjonalistkami i narkotykami” , w trakcie których „skarżył się profesjonalistce” na owo „przejęcie komputerów”.

Zasadniczo Hunter jest osobą prywatną i dorosłą, nie pełni żadnej funkcji publicznej, więc  jego życie nie podlega ocenie publicznej.  Przeżył  utratę matki i siostry, utratę brata  i już to wystarczy, żeby miał problemy ze sobą.  Ale będąc  przez wiele lat tak blisko najważniejszego ośrodka władzy świata zachodniego,  był idealnym celem dla  zagranicznych służb. Ukraińskich również a rosyjskich w sposób oczywisty. O chińskich też nie można zapominać.

Tak więc możemy się spodziewać  groźnego kiwania palcem w bucie pana Bidena a Niemcy też Putinowi  włosa z głowy nie zdejmą.
 Putin nękając Polskę  propagandowo i gospodarczo  robi „wiele dobrego” dla Niemiec, które już oficjalnie ustami swoich polityków mówią, że „trzeba Polskę zagłodzić”.

Władymir Władymirowicz czy raczej Rosja zapłacą jednak cenę za ten pokaz siły i buty oraz lekceważenia Europy i świata. 

On  zrobił kolejny krok dla spełnienia swojego marzenia o odbudowie imperium Rosyjskiego na miarę ZSRR. Ale on się starzeje i starzeje się pokolenie jego wielbicieli , których dorosłe życie upłynęło w czasach chwały lotów kosmicznych i straszenia świata bombą atomową. I w czasach względnego bezpieczeństwa ekonomicznego  szarego człowieka radzieckiego.

Władymir Putin wykonuje efektowne gesty na zewnątrz,  żeby nie konfrontować się z faktem, że nie odbudował Rosji z  załamki  gospodarczej, infrastrukturalnej i ludnościowej, którą przeżyła i przeżywa nadal po rozpadzie ZSRR.
Jeśli się nie umie postawić na nogi służb komunalnym w przeciętnym gubernialnym mieście, żeby dały radę wysprzątać ulice i odprowadzić deszczówkę z jezdni i nie daje rady ożywić umarłych 50 tysięcy wsi (jedna trzecia wszystkich wsi w Rosji), które prosperowały w czasach Breżniewa i Chruszczowa, to nie zaimponuje pokoleniu 30-latków. Zwłaszcza „młodych, wykształconych niekoniecznie z wielkich miast”, którzy masowo od lat emigrują. Nawet do Polski.

I ta emigracja młodych Rosjan na Zachód  a „nawet do Polski” (bo cóż to jest taka Polska), jest bolesną zadrą w sercu Władymira Władymirowicza. Bowiem miękka siła przyciągania Polski , która odbudowała się z trudem po dwóch najstraszniejszych wojnach światowych jest  dla oligarchicznego systemu zarządzania Rosją bardzo niebezpieczna. Przeciętnie inteligentny młody Rosjanin kiedy patrzy na Polskę to odpowiada sobie na pytanie, jak można byłoby żyć, gdyby oligarchowie chcieli mniej rabować państwo a urzędnicy chcieli brać mniejsze łapówki a najlepiej żadnych. Młody człowiek z Rosji nie rozumie jeszcze , jakie znaczenie ma posiadanie od pokoleń prywatnej własności , jako tako chronionej przez państwo (zwłaszcza ziemi) i  kultury społeczna opartej  na wartościach katolickich.  Więc zadaje sobie wiele bolesnych pytań, na które propaganda rosyjska odpowiada, że „dobrze powiedział Churchill, że Polska to hiena narodów”.  Bo wszystko co wybudowała, to  za pieniądze Unii.

Władymirowi Władymirowiczowi  zostaje konieczność utrzymania i odbudowy Doniecka i Ługańska oraz zmaganie się z problemem braku certyfikacji dla Nord Stream 2, w który wrzucił ładnych parę miliardów. A to dopiero początek. Bo została jeszcze „utracona cześć Katarzyny Blum” czy raczej  „utracona cześć Władymira Putina” i Rosji, które łamią wszystkie zasady i udają, że chcą żyć w pokoju a przy każdej okazji rozpętują wojnę. A to znaczy utratę prestiżu jawnych zwolenników Rosji w krajach Zachodu i gorsze warunki działania agentów ukrytych.  Już jego znękany wielbiciel kanclerz Scholz „wstrzymał certyfikację” Nord Strem 2. Miejmy nadzieję, że na dłużej niż 2 tygodnie. A ex-kanclerzowi  Schroederowi zaczęli podliczać  korzyści podatnika niemieckiego z tego, że mu utrzymuje biuro za 400 tysięcy euro rocznie.

A na koniec to wyrażam nieśmiałą nadzieję, że znajdzie się w Polsce ktoś, kto poprosi  władze rosyjskie o udostępnienie nagrań z Gorłowki, na których zapisały się rozmowy „najemników mówiących po polsku” oraz dowody na obecność „w rejonie prowadzenia walk koło Popasnej polskich najemników”.

 

https://wpolityce.pl/swiat/586498-niepokojace-oredzie-putina-padly-slowa-na-temat-polski

https://www.youtube.com/watch?v=c_nkjaB9YVc

https://www.youtube.com/watch?v=0gcqRVqbLvs

https://www-archyde-com.translate.goog/donetsk-denounces-an-attempted-sabotage-at-a-chemical-plant-orchestrated-by-kiev/?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=sc

https://mgbdnr-ru.translate.goog/news.php?id=20220218_00&img_num=0&_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=sc

https://www.youtube.com/watch?v=icgYDrUfpmQ

http://en.dmitryfirtash.com/event/gorlovkabased_stirol_concern_and_severodonetsk_azot_halted_for_security_reasons

https://www.youtube.com/watch?v=tu0WjpJLmDo

https://en-m-wikipedia-org.translate.goog/wiki/Stirol?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=sc

https://www.youtube.com/watch?v=5QYkHwiw05U

https://www.youtube.com/watch?v=p08XfhfwRAo

https://www-aljazeera-com.translate.goog/news/2022/2/21/highlights-of-russian-president-putins-speech?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=sc

https://www-tabletmag-com.translate.goog/sections/news/articles/what-does-vladimir-putin-have-on-joe-biden?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=sc

https://energetyka24.com/gaz/nord-stream-2-za-sekstasmy-syna-bidena-media-ujawniaja-mozliwy-rosyjski-szantaz

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Masha Gessen Estera Goldberg i ZSRR czyli kto zabił 3 mln Żydów i ile to nas będzie kosztowało.

Między śmiercią Szaha Masuda i karierą płk Dostuma a ewakuacją Kabulu czyli fascynująca historia Afganistanu

Ekonomika wojenna Rosji czyli zamiana nieużytków rosyjskich na czarnoziem ukraiński oraz import równoległy