Czy można przewidzieć wojnę czyli Rosja ratuje Kazachstan w 2022 r. a Czechosłowację w roku 1938.
Jeszcze nie zakończyły się występy zdesperowanych uchodźców na
białorusko-polskiej granicy a w okolicy Sylwestra 2021/2022 powstał lud
Kazachstanu i zaczął niszczyć bankomaty, palić budynki rządowe i obalać pomniki Nursultana Nazarbajewa. Oraz mordować policjantów
a może nawet żołnierzy kazachskich.
Obecny prezydent Kazachstanu pan Kasym
–Żomart Tokajew pochodzący z rodu Kuszyk plemienia Żałąjyr błyskawicznie
przyjął dymisję rządu Kazachstanu, którego członkowie obecnie „pełnią obowiązki
członków rządu do powołania nowych” i zwrócił się o pomoc do Organizacji
Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym ( ОДКБ) oraz przyjął dymisję
Nursultana Nazarbajewa ze stanowiska Przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa
Kazachstanu. W dniu 6 stycznia 2022 rosyjskie radiostacje pokazywały jak
rosyjski kontyngent ratujący pokój ładuje się do samolotów transportowych.
Podobno w skład kontyngentu mają wchodzić wojska Białorusi, Rosji, Kirgizji i Tadżykistanu.
Komentatorzy rosyjscy komentują ten fakt bardzo ostrożnie, zwracając uwagę, że w przypadku, gdyby z rąk żołnierza rosyjskiego zginął choć jeden Kazach, to może to skutkować wielkim rozlewem krwi i sporymi konsekwencja mi dla Rosji.
Do dnia 7 stycznia 2022 r. zginęło szacunkowo 18 policjantów a ok. 400 zostało rannych. Wg informacji komendantury miasta Ałmaty ciała dwóch policjantów zostało pozbawionych głów. Banki nie pracują. Zaatakowane i częściowo spalone zostało jedno a może jedyne z lotnisk w Ałmaty, zaatakowana została jedna ze stacji telewizyjnych i podpalony budynek prezydenta miasta Ałmaty. Zaatakowana została Akademia Wojskowa Kazachstanu i w trakcie obrony ( skutecznej) zginął jej komendant.
Czyli przypomina to wypadki Budapesztu 1956 i Pragi 1968: robota profesjonalistów z jednej i drugiej strony.
Liczba ofiar śmiertelnych wśród protestujących nie jest znana. Tzw. niezależne media twierdzą, że już około 2000 osób zostało aresztowanych.
Trochę dużo tych wydarzeń jak na „spontaniczne protesty ludności cywilnej z powodu podwyżki cen na gaz do samochodów osobowych”. Owi spontaniczni protestujący w miastach zachodniego Kazachstanu i w stolicy podobno głównie żądali odejścia byłego wieloletniego prezydenta Kazachstanu wiekowego Nursultana Nazarbajewa, który odszedł już z tego stanowiska w marcu 2019 r. i naznaczył na swojego następcę obecnego prezydenta. Nawet obalili jego pomnik.
Media zachodnie ogłaszały, że „klan Nazarbajewów opuścił Kazachstan” ale wczoraj okazało się, że Nursultan Nazarbajew jak najbardziej w Kazachstanie pozostaje.
Zachód a zwłaszcza Europa Zachodnia a UE w szczególności wiedzą bardzo niewiele o tym, co naprawdę dzieje się w kraju leżącym przy tzw. Bramie Dżungarskiej czyli przy jedynej przerwie w „górskiej ścianie” o długości 4.800 km między Afganistanem i Mandżurią dzielącej Kazachstan i południową Syberię od Ujgurskiego Regionu Autonomicznego w Chinach.
Wg zachodnich mediów głównym przegranym tych zamieszek ma być właśnie ród Nursultana Nazarbajewa , prezydenta Kazachstanu w latach 1991 -2019. Cała epoka i znaczący moment w historii współczesnego Kazachstanu, który wywodzi się od Chanatu Kazachskiego (XV- XIX w).
.
Urodzony w 1940 r. we wsi Chemolgan w obwodzie Ałma –Aty ( u stóp gór Pamiru) jako wnuk beja (wschodnio-turecki tytuł szlachecki, odpowiednik arabskiego „emira’ lub europejskiego „księcia”) podobno jest w stanie wymienić przodków ze strony ojca do 12 pokolenia wstecz.
Nie bacząc na arystokratyczne pochodzenie, w wieku lat 33 został sekretarzem partii komunistycznej w Zakładach Metalurgicznych w Karagandzie a w 1979 r. był już I sekretarzem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Kazachstanu. A w roku 1984 został przewodniczącym Rady Ministrów Kazachskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, którą to funkcję sprawował do 1989 r. W latach 1986-1991 był członkiem Komitetu Centralnego KC KPZR (Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego).
Aby latem 1991 r. podpisać traktat związkowy z Gorbaczowem i Jelcynem, na mocy którego to traktatu Nursultan Nazarbajew miał zostać „przewodniczącym Związku Niezależnych Państw”. Idea trwała dosłownie 2-4 tygodnie, bo jedynie do sierpniowego zamachu Jelcyna w 1991 r.
Wobec powyższego 28 sierpnia 1991 r. Nursultan Nazarbajem ogłosił wystąpienie z KPZR i został kandydatem na stanowisko prezydenta Kazachstanu , wolnego już od Rosji, nie licząc kosmodromu Bajkonur, największego kosmodromu świata i mniejszości rosyjskiej (wówczas ok. 40-50% obywateli) pozostałej z osiedlenia carskiego i komunistycznego.
Były I sekretarz partii komunistycznej w wyborach na prezydenta Kazachstanu otrzymał 98,7% w wyborach prezydenckich 1 grudnia 1991 r. i pełnił funkcję nieprzerwanie do 20 marca 2019 r. jeszcze czterokrotnie wygrywając wybory.
W dniu 19 marca 2019 r. ogłosił rezygnację ze stanowiska w związku z upłynięciem 30 lat pracy w roli prezydenta Kazachstanu. Zgodnie z konstytucją tego państwa obowiązki prezydenta przeszły na przewodniczącego Senatu Kazachstanu Kasyma Żomarta Tokajewa , protegowanego Nursultana Nazarbajewa.
Który przestał być prezydentem ale zachował dla siebie po 20 marca 2019 r. stanowiska: przewodniczącego Zgromadzenia Narodu Kazachstanu (pełnił do 28 kwietnia 2021 r.), przewodniczącego partii Nur Otan (pełnił do 23 listopada 2021 r.) i Przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Narodowego Kazachstanu (pełnił do 5 stycznia 2022 r.).
Pan Kasym Żomart Tokajew od 1 stycznia 2022 r. został głową Rady Wspólnoty
Niepodległych Państw czyli słynnego SNG w składzie: Azerbejdżan, Armenia, Białoruś,
Kazachstan , Kirgistan, Mołdawia, Rosja, Tadżykistan, Uzbekistan, Ukraina.
W Kazachstanie nie było niepokojów społecznych od początku istnienia
niepodległego Kazachstanu , a tu takie kłopoty. Oczywiście
obostrzenia anty-covidowe i ostra
podwyżka cen paliw jest bolesna dla społeczeństwa, ale czy w takim przypadku
odcina się głowy policjantom, którzy decyzji w sprawie podwyżek i obostrzeń nie
wprowadzali.
Sytuacja jest pod kontrolą władz a prezydent w obliczu drastycznej przemocy wydał rozkaz strzelania
do „terrorystów” bez ostrzeżenia. Korespondenci rosyjscy podają, że w ramach
tzw. zaczystek policja i wojsko łapie jakichś „podejrzanych cudzoziemców” i
znajduje magazyny broni. Kamery uliczne nagrały
sceny wydawania broni długiej z bagażników samochodów osobowych na
ulicach stolicy.
Liczba możliwych scenariuszy podawana w ciągu ostatnich 3 dni przez tzw. komentatorów politycznych rośnie w postępie geometrycznym.
Nad Wisłą króluje wersja, że to „oddolny zryw umęczonej ludności Kazachstanu przeciwko skorumpowanemu klanowi Nazarbajewa”. I zadawane jest pytanie, „co Rosja będzie z tego miała, że jej wojska zostały zaproszone do udzielenia bratniej pomocy”.
Niewątpliwie w Kazachstanie, który w ostatniej dekadzie dokonał wielkiego skoku gospodarczego , powiększył liczbę kontaktów gospodarczych z Chinami i Azją Centralną oraz w polityce historycznej nawiązywał otwarcie do złotych czasów Chanatu Kazachskiego, od pewnego czasu ujawniły się ostre konflikty „w centrali” ale scenarzysta i reżyser tych konfliktów nie jest znany.
Być może rzeczywiście wojna toczy się w Kazachstanie
czy z Kazachstanem od dłuższego czasu.
Wystarczy przyjrzeć się problemom nieżyjących już: zięcia i wnuka byłego prezydenta Kazachstanu. Które zakończyły się ich śmiercią nagłą i w tajemniczych okolicznościach.
Mąż najstarszej córki Nursułtana Nazarbajewa Daridy – Rakhat Alijev ożenił się z nią w 1983 r..kiedy jego teść był jeszcze sekretarzem partii komunistycznej Kazachstanu. Doktor nauk medycznych ale też generał dywizji (od 1999) oraz biznesman i dyplomata. Był też zastępcą szefa zarządu Głównej Policji Skarbowej Państwowego Komitetu Podatkowego. Szczyt kariery osiągnął w 2001 r. kiedy został I zastępcą Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego, następnie odesłany do Austrii w roli ambasadora Kazachstanu (2002-2005) i przywrócony na ojczyzny łono w roli wiceministra spraw zagranicznych.
A w roku 2007
zaskakujący ciąg wydarzeń: 9 lutego
mianowany na ambasadora Kazachstanu w Austrii.
Kilka dni wcześniej miał przewieźć swoim samochodem do siedziby firmy
swojego ojca Muchtara Alijewa dwóch menadżerów banku JSC Nurbanku , gdzie
jakoby miał dokonywać próby wymuszenia
przepisania części udziałów tego banku na siebie. Dwie z osób zamieszanych
w jeżdżenie samochodem z Rakhatem Alijevem
zniknęły : Aybar Kashenov i Zholdas Kimraliev. Ich ciała znaleziono
kilka lat później.
Raakhat Alijev udał się na stanowisko ambasadora do Austrii a w maju 2007 r. w
Kazachstanie rozpoczęta została sprawa karna przeciwko niemu z oskarżenia o
porwanie menadżerów banku JSC Nurbank.
Już 27 maja 2007 r. dekretem prezydenta
Republiki Kazachstanu czyli teścia,
został usunięty ze wszystkich stanowisk i umieszczony na liście
poszukiwanych. W dniu 1 czerwca 2007 r.
został aresztowany przez policję austriacką na wniosek zastępcy prokuratora generalnego Kazachstanu
ale wypuszczony za kaucją bez prawa wyjazdu. W dniu 15 stycznia 2008 r. został skazany
zaocznie przez sąd kazachski na 20 lat więzienia . W międzyczasie żona Darida
rozwiodła się z nim. W dniu 15 marca 2008 r. Sąd Wojskowy garnizonu Akmoła skazał go na 20 lat kolonii
karnej plus utratę mienia.
W lipcu 2008 r. w wywiadzie dla gazety The Wall Street Journal oskarżył byłego już teścia o korupcję i sprzeniewierzenie środków publicznych na wiele miliardów plus posiadanie udziałów we flagowych firmach przemysłu Kazachstanu.
W 2009 r. wydał książkę „Ojciec chrzestny” , w której rozwinął wątki oskarżycielskie przeciwko Nursułtanowi Nazarbajewowi . W ślad za promocją książki pojawił się wniosek o ekstradycję , bowiem w 2011 znalezione zostały ciała menadżerów JSC Nurbanku. I pojawiło się oskarżenie Rakhata Alijeva o morderstwo.
Władze Austrii konsekwentnie odmawiały ekstradycji do Kazachstanu ale 5 czerwca 2014 r. został aresztowany przez policję austriacką . W dniu 24 lutego 2015 roku Rakhat Alijev został znaleziony powieszony w łazience celi więzienia w Wiedniu w dzielnicy Josefstadt.
Ani jego adwokaci, ani strażnicy więzienni nie uważali go za skłonnego do samobójstwa. W tej sprawie przeprowadzone zostały dwa badania lekarskie: w Wiedniu i w St.Gallen. Oba potwierdziły wersję samobójstwa.
To było nieco ponad 6 lat temu.
Smutny koniec spotkał również syna Rakhata Alijeva i wnuka Nursultana Nazarbajewa – urodzony 26 sierpnia 1990 r. Aisultana Rakhatowicha Nazarbajeva (Alijeva) .
Był to wszechstronnie
uzdolniony i wszechstronnie wykształcony
młody człowiek. Ukończył szkołę z internatem w Austrii (Salzburg) a w latach
2009-2010 kształcił się w Królewskiej Akademii Wojskowej w Sandhurst, jak
większość szejków i przywódców państw z Bliskiego i Dalekiego Wschodu.
Po ukończeniu tej szkoły otrzymał przydział do sztabu kierownictwa wywiadu przy
Ministerstwie Obrony Kazachstanu.
W przerwach między tymi zajęciami grywał jako zawodowy piłkarz w drużynach Kazachstanu i w Wielkiej Brytanii. W 2017 r. w okresie luty – październik pełnił funkcję wiceprezesa Federacji Piłki Nożnej Kazachstanu.
A potem nagle czarna seria: w2017 na Facebooku umieścił wpis, z którego wynikało, ż ejest uzależniony od narkotyków. I miał zamiar walczyć z nałogiem. Nie wiadomo, czy to on był autorem tego postu.
W październiku 2019 r. brytyjska policja aresztowała go za
bycie pod wpływem narkotyków i stawianie oporu policji a sąd skazał go na
przymusowy odwyk, prace społeczne i grzywnę.
W dniu 13 lutego 2020 r. złożył wniosek o azyl polityczny w Wielkiej Brytanii ,
oskarżając jednocześnie rodzinę Nazarbajewa o korupcję.
W dniu 16 sierpnia 2020 r. w Londynie martwy. Zostawił żonę
i dwoje dzieci (ślub w 2013 z Alimą Boranbayevą, córką potentata
naftowego). Gazety brytyjskie podały, że
stwierdzono niewydolność serca oraz obecność w organizmie kokainy.
Dodały też, że był ulubionym wnukiem Nursultana Nazarbajewa i był szykowany na
jego następcę na posadzie Prezydenta Kazachstanu.
Gazeta Daily Mail twierdziła również, że
to książę Andrzej, który miał często bywać w Kazachstanie , został poproszony
przez starego Nazarbajewa o
„wprowadzenie” wnuczka do Akademii Sandhurst.
Podają też, że jego teść Kiran Boranbajew , który w swoim czasie był prezesem KazRosGas, joint venture państwowych firm gazowych KazMonayGas i Gazpromu i jest właścicielem ponad 20 firm z różnych branż, jako pierwszy wprowadził do Kazachstanu restauracje McDonalds’a a wcześniej posiadał franszyzę McDonalds’a w Rosji.
Dwa dziwne zgony w najbliższym otoczeniu prezydenta Kazachstanu, w dodatku jeden zgon dotyczy osoby przewidzianej na „następcę tronu” czyli wnuka urzędującego prezydenta w kraju rządzonym przez klany od stuleci.
Warto zwrócić też uwagę na to, że sprawa dotyczy dwóch mężczyzn noszących nazwisko Alijew, które przypadkiem lub nie nosił trzeci prezydent Azerbejdżanu Heydar Alijew (1993-2003) i nosi czwarty prezydent Azerbejdżanu ( i jego syn) Ilham Alijew (od 2003 roku do dzisiaj).
Azerbejdżan ma wielkie zasoby ropy na dnie Morza Kaspijskiego oraz na
głowie wojnę w Górnym Karabachu a rodzina Alijew sporo śledztw o spory majątek
w nieruchomościach rozmieszczonych już to w Londynie (700 mln funtów) , już to
na Bliskim Wschodzie. W tym ustalenia „Panama Papers”.
Biorąc pod uwagę fakt, iż na terenie Kazachstanu znajduje się największy kosmodrom na świecie, za którego dzierżawę Rosja płaci rocznie 8,5-8,9 mld rubli (115 mln USD) a ponadto płaci za utrzymanie bieżące obiektu 1,5 mld rubli i na utrzymanie miasta Bajkonur – 1,5 mld rubli, to na lądowanie rosyjskiego desantu należy spojrzeć szerzej.
W dodatku rurociąg naftowy biegnący z zachodu Kazachstanu przez miasto Aktobe docelowo do Chin jest położony dokładnie obok tego kosmodromu.
Współpraca kazachsko-chińska w zakresie budowy tego rurociągu zaczęła się w roku 1997 porozumieniem międzyrządowym. Budowę kolejnych odcinków uzgadniano : pierwszy odcinek z Aktobe do Atayrau – w roku 2003, odcinek Kenkyiak – Kumkol – w roku 2007 ( a ukończono w 2009). Docelowo miał od roku 2014 przesyłać do Chin 20 mln ton rocznie.
Jak więc widać, w roku 2007 zdarzyło się nie tylko porwanie dwóch menadżerów banku kazachskiego, które skończyły się tajemniczą śmiercią zięcia prezydenta w więziennej celi w Wiedniu, ale też uzgodnienie kolejnego odcinka strategicznego rurociągu. A w dziedzinie kultury i sztuki brytyjski artysta , zresztą bogobojny Żyd (nie używa telefonu komórkowego w szabat) Sasza Baron Cohen w 2007 r. nakręcił film pt. „Borat”, który bardziej niż wyszydza właśnie Kazachstan. Chociaż jest to jakoby „wielka hiperbola”, w której mieszkańcy Kazachstanu pozdrawiają się powiedzeniem „Jakszemasz”.
Jak więc widać, wojnę można prowadzić na wielu polach jednocześnie, nie oddając ani jednego wystrzału.
Od filmu „Borat’ minęły lata i w Kazachstanie doszło do odcięcia co najmniej dwóch głów funkcjonariuszy policji broniących prawa i porządku, być może bardzo niedoskonałego przez miłujących pokój zdesperowanych obywateli pragnących zlikwidować korupcję i zaprowadzić w Kazachstanie demokrację.
Pozostaje pytanie, czy po udzieleniu pomocy wojskowej w styczniu 2022 r. „Rosja zostanie w Kazachstanie”, ale komentatorzy rosyjscy są w tej sprawie bardzo ostrożni.
Czyli chyba jeszcze nie nadszedł czas na „wojnę nowego typu”, bo bardzo dobre wyniki dają „wojny starego typu” .
W każdym razie trudno jest prorokować akurat o możliwy m wybuchu III wojny światowej koniecznie „nowego typu” w kraju nad Wisłą , bowiem nie poradził on sobie do dzisiaj z rozliczeniami drugiej wojny światowej. Co pozwala na prowadzenie wobec Polski wojen hybrydowych i historycznych przez każdego chętnego.
Cały świat wie, zwłaszcza dzięki usłużnej pomocy historyków rosyjskich i anglosaskich, że II RP „ nie popisała się” w trudnym okresie przygotowywania napaści III Rzeszy na Czechosłowację. Wręcz wg tych historyków i komentatorów UNIEMOŻLIWIŁA udzielenie pomocy Czechosłowacji przez miłujący pokój Związek Sowiecki, co spowodowało utratę niepodległości przez ten mały lecz bohaterski kraj a w dodatku jak ta „hiena” (ulubione określenie otoczenia propagandowego pana Putina) „brała udział w rozbiorze Czechosłowacji w 1938 r”.
Co doprowadziło do strasznej wojny światowej.
Te przekłamania w sprawie roku 1938 i rzekomej chęci udzielenia przez Stalina pomocy Czechosłowacji zostały tuż przed Świętami Bożego Narodzenia 2021 szeroko omówione przez jakiegoś dociekliwego polskiego historyka na państwowej posadzie ale przez historyka amatora z zawodu inżyniera rakietowego Marka Sołonina .
Chodzi o ujawnienie różnych archiwów dyplomatycznych i pewną mapkę granicy polsko –sowieckiej z 1938 r. oraz książkę czeskiego i niemieckiego zarazem historyka Ivana Pfaffa pt. „Sowiecka zdrada” z roku 1993 chyba do dzisiaj nie przetłumaczonej na język polski.
Pan Mark Sołonin twierdzi i daje na to dowody archiwalne, że Stalin nie miał zamiaru pomagać Czechosłowacji, tylko szukał okazji do napaści na II RP, żeby się na niej krwawo zemścić za porażkę roku 1920.
Konkretnie chodzi o okoliczności , w jakich Armia Czerwona zgromadziła się we wrześniu 1938 r. wzdłuż granicy sowiecko –polskiej, sowiecko-litewskiej i sowiecko –łotewskiej aby wg rozkazu komisarza Woroszyłowa – wkroczyć 23 września 1938 r. w granice Rzeczpospolitej Polskiej – w drodze na pomoc Czechosłowacji broniącej się walecznie przed najazdem niemieckim.
Na początek pan Mark Sołonin (Solonin) w dniu 16 listopada 2021 r. wrzucił na swój kanał film pod tytułem „Заговор в НКВД помешал Сталину начать войну?” ( Czy spisek w NKWD przeszkodził Stalinowi w rozpoczęciu wojny?) traktujący m.in. o dotychczas nieznanych dokumentach wydobytych z archiwów sowieckich i o książkach znanych lecz nie propagowanych. I o tym, jak te dokumenty całkowicie rujnują sowiecką „narrację’ o tym , jak to nie mogła wysłać Armii Czerwonej na pomoc osamotnionej Czechosłowacji tuż po Pakcie Monachijskim.
A następnie w dniu 30 grudnia 2021 r. dodał wykład pod tytułem: „Пакт о ненападении Молотова на Риббентропа. Звездный час Сталина, часть 2” ( Pakt o nieagresji Mołotow – Ribbentrop. Gwiezdna godzina Stalina. Część 2.).
Od minuty 6:08 nagrania
z 6 grudnia pan Mark Sołonin informuje nas, iż triumfator Paktu Ribbentrop- Mołotow czyli Stalin
otrzymał w „tym nieskończenie długim miesiącu” (sierpniu 1939 r.) rzecz
najważniejszą dla niego czyli „charoszuju wojnu” (dobrą wojnę).
„Dobrą wojnę”, o której filmowa propaganda sowiecka nieostrożnie wypowiedziała się w roku 1937 w
filmie „Wielikij Grażdanin” (Wielki Obywatel) słowami bohatera filmu towarzysza Piotra Szachowa w
sposób następujący: „… Ech, za 20
lat , PO DOBREJ WOJNIE ( после хорошей войны) wyjść i popatrzeć na Sowieckij
Sajuz – republik w ten sposób z trzydziestu – czterdzieści. …”.
Sceny z tym tekstem zostały z filmu
wyciętę z przyczyn oczywistych, bowiem oficjalnie ZSRR był krainą miłującą ponad wszystko pokój i nie chodziły
mu po głowie myśli o zwiększaniu liczby
guberni z 30 do 40 dzięki jakimś „dobrym wojnom”. Po II WW i stratach w ludziach Armii Czerwonej nie
było to możliwe.
Ale pan Mark Sołonin dotarł do archiwów scenariuszowych i znalazł oryginalny scenariusz w formie książkowej a ponadto znalazł stare nagrania, których fragment można obejrzeć w wykładzie „Pakt o nieagresji Mołotow- Ribbentrop . Gwiezdna godzina Stalina cześć 2.” w minucie 6:21 – 6:35 kto zna język rosyjski, to może wysłuchać marzeń sowieckiego działacza walczącego z trockistowską zarazą: że jak wyjdzie za jakieś 20 lat (z domu ma się rozumieć) i popatrzy sobie na Sowieckij Sojuz, to zobaczy nie jakieś marne 30 guberni ale 40.
Jak wiemy, Stalin nie musiał czekać „20 lat” od chwili wypuszczenia do kin filmu „Wielikij Grażdanin” ale zaledwie 2 lata. I dostał za wparcie całym gospodarczym potencjałem Sowieckiego Sojuza – wojennych planów III Rzeszy – wszystkie te „dodatkowe gubernie” włącznie z białostocką i lwowską – za frico.
Fakturę od historii za te „prezenty” otrzymał ZSRR w 1989 r. a naród rosyjski płaci ją do dzisiaj.
Ale wróćmy do pokój miłującego Stalina i jego chęci wspierania Czechosłowacji w 1938 r. w obronie przeciwko Trzeciej Rzeszy, która 12 marca 1938 r. dokonała Anschlussu Austrii.
O tym możemy posłuchać od 6:44 minuty filmu „Czy spisek NKWD
przeszkodził Stalinowi rozpocząć wojnę ?” .
Na początek widzimy mapę, z której jasno
wynika, że ZSRR w 1938 Nie graniczył z Czechosłowacją a najkrótsza do niej droga przechodziła albo po
południowych (ówczesnych) terytoriach Polski
czyli przez województwa Wołyńskie i Lwowskie, albo przez Królestwo
Rumunii, z którą graniczył na rzece Dniestr. Od granicy rumuńsko sowieckiej
(Mohylów Podolski) do granicy Czechosłowackiej odległość wynosiła około 300 km.
Po czym pan Mark Sołonin (min.8:06) przechodzi do omówienia „najbardziej zagadkowej części tej historii” i prezentuje książkę czeskiego dziennikarza i historyka Ivana Pfaffa, który w latach 1946-1967 pracował w różnych gazetach a w 1968 r. po półrocznej odsiadce w komunistycznym więzieniu za organizowanie protestu po zamknięciu czasopisma literackiego „Tvar” wyemigrował do Niemiec , gdzie zaczął pisać książki historyczne. Od 1974 roku wykładał na uniwersytecie w Heidelbergu.
W 1993 czyli po otwarciu czechosłowackich archiwów w Pradze wydał książkę pod tytułem „Zdrada sowiecka 1938” (Sovětská zrada 1938).
W książce tej Ivan Pfaff twierdził, że istnieją dokumenty, z których wynika między innymi , co następuje: 13 września 1938 r. w konspiracyjnej willi czechosłowackiego wywiadu koło Genewy w Szwajcarii (gdzie była wówczas siedziba Ligi Narodów) – sowiecki narkom inostrannych dieł (Narodowy Komisarz Spraw Zagranicznych) Litwinow i minister spraw zagranicznych Królestwa Rumunii Comnen ( Nicolae Petrescu – Comnen przyp mój) spotykali się kilkakrotnie i wypracowali porozumienie o tym, że „….Rumunia zezwoli na przelot sowieckiego lotnictwa nad swoim terytorium oraz na przejście sowieckiej piechoty w ilości do 100 tysięcy żołnierzy , 700 „orudij” (?) oraz 300 czołgów. Ponadto 24 września 1938 r. rząd rumuński skierował do ZSRR pismo , w którym proponuje sporządzić pisemne porozumienie tego, co zostało uzgodnione ustnie przez Litwinowa i Comnena. Do pisma dołączona została mapka z marszrutą przejścia sowieckich wojsk, w tym od Mohylowa Podolskiego przez Czerniowce i terytorium Rumunii do granicy Słowacji..”.
Rumuni NIE OTRZYMALI ODPOWIEDZI. W dniu 26 września 1938 r. jeszcze raz wysłali do Moskwy tę samą propozycję korytarza powietrznego dla lotnictwa sowieckiego i korytarza lądowego dla piechoty sowieckiej.
Jak tłumaczy dalej pan Mark Sołonin, rządzący wówczas Królestwem Rumunii król Karol II ( Karol II Hohenzollern –Sigmaringen rządzący w latach 1930-1940) był przeciwny łamaniu postanowień Traktatu Wersalskiego, bowiem Rumunia na mocy tego Traktatu otrzymała Transylwanię, Besarabię i północną Dobrudżę czyli była jednym z głównych beneficjentów. Tak więc była antygermańska, w przeciwieństwie np. do Węgier. A sytuacja w państwie była niestabilna i król miał bardzo silną opozycję (Żelazna Gwardia).
Wersja przedstawiona w książce Ivana Pfaffa jest potwierdzona przez inne dokumenty.
Dokument 1.
W minucie 14:19 – 14:59 pan Sołonin prezentuje pismo z 2 kwietnia 1938 r. Specrazwieduprawlenija
RKKA ( Kierownictwo Wywiadu Specjalnego Armii Czerwonej) do Woroszyłowa , w
którym donoszono, że :”… nasz rezydent w
Bukareszcie (korespondent agencji TASS) donosi telegraficznie, iż czeski
wojenny attache w Rumunii (Busa) poinformował go, iż w rozmowie z królem Rumunii o sytuacji w Europie ten
ostatni jakoby poinformował go, że „w przypadku
przejścia Armii Czerwonej przez Rumunię on (czyli król) ograniczy się do
formalnego protestu do Ligi Narodów ale Rumunia pozostanie PO STRONIE
CZECHÓW. Korespondent ten powiedział też, że król Rumunii sugeruje Czechom dogadywanie się z
ZSRR o zagwarantowaniu nienaruszalności
terytorium Rumunii i ograniczeniu się do wyznaczonego korytarza dla
przejścia wojsk sowieckiej. Nr pisma: 471273cc.
Dokument 2.
W minucie 14:57 - 15:35 Doniesienie pełnomocnego przedstawiciela ZSRR we Francji Surica (Jakow Zacharowicz Suric, w latach 1934-1937 pełnomocny przedstawiciel ZSRR w Niemczech, w 1837-1939 członek delegacji ZSRR w Lidze Narodów, w 1937-1940 pełnomocny przedstawiciel ZSRR we Francji) w dniu 25 maja 1938 r. iż w rozmowie z premierem Francji Daladier powiedział mu , że Comnen (MSZ Rumunii) na podstawie upoważnienia króla „okaże poparcie dla Czechosłowacji”. Daladier wyjaśnił to „ogromnym wrażeniem, jakie na Rumunię wywarło angielsko-francuskie porozumienie wojskowe i NA ROLĘ NIEMIEC W SPISKU PRZECIW KRÓLOWI RUMUNII….”.
Dokument 4.
W minucie 15:38 Telegram z dnia 2 września 1938 r. , który wysłał Litwinow sowiecki narodowy komisarz spraw zagranicznych do ambasadora ZSRR w Czechosłowacji Aleksandrowskiego (Siergiej Aleksandrowski 1933-16 marca 1939 r. dyplomatyczny przedstawiciel i od 1934 ambasador ZSRR w Czechosłowacji) , w którym poinformował go, że odbył rozmowę z ambasadorem Francji w Moskwie i że powiedział mu, że „my” czyli ZSRR jesteśmy zdecydowani wypełnić wszystkie nasze zobowiązania wynikające z pakty sowiecko – czechosłowackiego , wykorzystując wszystkie dostępne nam do tego celu drogi. JEŚLI POLSKA I RUMUNIA CZYNIĄ OBECNIE TRUDNOŚCI to ich zachowanie , w szczególności Rumunii , może być innym, w przypadku Ligii Narodów powodem decyzji o agresji. …”.
Te dokumenty pan Mark Sołonin skomentował następująco : min. 16:30 :”… Czyli to nie tylko fantazje Ivana Pfaffa ale to , o czym mówiło się w świecie dyplomatycznym. A w szczególności możliwość, może nie jawna ale uzgodniona ( przy oficjalnym wyrażeniu przez Rumunię „głębokiej obawy”) możliwość przemarszu ograniczonego kontyngentu sowieckich wojsk i przelotu sowieckich myśliwców i bombowców nad 300 km kawałkiem terytorium Rumunii
Powyższe obejmuje dwa punkty planu Stalina w sprawie sprowokowania wojny przy wykorzystaniu kryzysu sudeckiego.
Plan Stalina miał trzy punkty na okoliczność tego kryzysu :
1) Skłonić Czechosłowację wszelkimi środkami (np., mocną komunistyczną partię w Czechosłowacji np. że ) aby zajęła jak najostrzejsze stanowisko wobec Niemiec aby doprowadzić do wojny między Czechosłowacją a Niemcami
2) Druga z tym związana – pomoc realnie siłami wojskowymi Czechosłowacji aby nie rozwaliła się przy pierwszym uderzeniu czyli jakieś kilka tygodni, aby u Francuzów nie było żadnej możliwości, aby wycofała się ze zobowiązań wobec Czechosłowacji (co zrobiła w 1939 r. z Polską) i do tego potrzeba było wprowadzić wojska sowieckie do Czechosłowacji , I w tym celu ZSRR przygotowywał się do wprowadzenia swoich wojsk do Czechosłowacji,
Na koniec punkt 3 (min.17:10 ) ,być może główny cel planu Stalina na rok 1938: wykorzystać konflikt przechodzący w wojnę między Czechosłowacją i Niemcami (do której wg Stalina miało dojść, przynajmniej na kilka tygodni) i aby :”….wykorzystując to na koniec zemścić się na znienawidoznej Polsce za rok 1920.
Czyli trzeci i główny plan Stalina na rok 1938 to zbrojny, wojskowy pogrom Polski.
Dowody uzupełniające to na początek mapa z 1938 r. ( min. 17:59) tzw. ulubiona mapa pana Marka Sołonina, którą on od kilku lat prezentuje z „ogromnym udowolstwijem” to mapa granicy II RP i ZSRR z 1938 r. z oznaczeniem położenia sowieckich grup wojsk wzdłuż zachodniej granicy ZSRR.
W min.20:14 mapa ta pokazana jest fragmentem (wkładką) w 2 tomie 12-tomowej historii ZSRR podpisana przez samego ministra Greczko i zatytułowana następująco: „Działania przygotowawcze Związku Radzieckiego dla zapewnienia pomocy Czechosłowacji” (подготовительные мероприятия советского союза по оказанию помощи чехословакии ).
Na mapie tej widzimy 10 tzw. zgrupowań wojsk sowieckich wzdłuż zachodniej granicy ZSRR. Idąc od północy są one zorganizowane w : Witebskie Zgrupowanie Armijne (na wysokości Litwy i nawet Łotwy), Bobrujskie Zgrupowanie Armijne (na wysokości Mińska), na południe od błot pińskich Żytomierskie Zgrupowanie Armijne i Winnickie Zgrupowanie Armijne.
A teraz przechodzimy do finału (czy raczej do jednego
z kilku finałów): min. 18: 58 w dniu 21 września 1938 roku Ludowy Komisarz Obrony
ZSRR ( w okresie 1934-1940 Kliment Woroszyłow ) wydał rozkaz , na podstawie
którego w dniu 23 września 1938 r. wymienione wyżej zgrupowania Armii
Czerwonej WINNY ROZPOCZĄĆ WEJŚCIE DO POLSKI. W pierwszym rzucie miało wejść 30 dywizji strzeleckich, 10
kawaleryjskich , 7 pancernych 1 „broniewaja
brigada”.
Drugi rzut „pomocy dla Czechosłowacji” miał „posuwać się naprzód w składzie 17 dywizji piechoty (striełkowych), 22 pancernych i 3 „moto-striełkowych”.
Do tego Woroszyłow zarządził przygotowanie rezerwowego rzutu, składającego się z 30 dywizji piechoty, 6 kawaleryjskich. Ponadto w ZSRR przeprowadzono potajemnie mobilizację w liczbie 330 tysięcy rezerwistów .
Rozkaz ewentualnego wejścia dwóch rzutów oznaczałby wejście w granice II RP – 47 dywizji piechoty ZSRR, 29 dywizji pancernych , 16 kawaleryjskich. I jak pokazuje mapa „przedsięwziętych środków pomocy ZSRR dla Czechosłowacji”, wejście było zaplanowane jako bardzo szeroki wachlarz: od granicy Łotwy (67 –ta dywizja piechoty i od północno-wschodniej ówczesnej granicy II RP (na wysokości Połocka) – tzw. Bobrujskie Zgrupowanie Armijne aż do Winnicy na wysokości Tarnopola.
Nie znam składu typowej dywizji pancernej ZSRR z 1938 roku, raczej dostępne są dane o organizacji wojsk pancernych ZSRR z 1940 roku, kiedy na stanie było 62 dywizje pancerne a szacunkowo w każdej ok. 310 czołgów ciężkich, średnich i lekkich. Przyjmując ten szacunek 29 dywizji pancernych mogłoby mieć na stanie 8.990 czołgów. Zakładając, że w 1938 r. było na stanie sowieckiej dywizji pancernej tylko połowa stanu z roku 1940, to daje to liczbę 4.495. W tym czasie Niemcy dysponowały ilością czołgów rzędu 3.200 , Francja ok. 3.000 a II RP około 1.000 wliczając tzw. tankietki.
Rozkaz Woroszyłowa z 21 września 1938 r. jest zamieszczony w historii 12-tomowej ZSRR i stanowił przez lata podręcznik historii ZSRR.
Wracając do wydarzeń 23 września 1938 r.
O godzinie 4 rano czasu moskiewskiego 23 września 1938 r. ambasador II RP w ZSRR Wacław Grzybowski zostaje zbudzony , wyciągnięty z łóżka i wezwany do ambasady RP w Moskwie, gdzie przedstawiciel rządu sowieckiego wręczył mu notę, której treść pan Mark Solonin przytoczył w całości.
Oto ona: „…Rząd ZSRR otrzymał wiadomość z różnych źródeł, iż wojska polskiego rządu koncentrują się na granicy Polski i Czechosłowacji oraz przygotowują się do przejścia oznaczoną granicę i SIŁĄ ZAJĄĆ CZĘŚĆ TERYTORIUM Republiki Czechosłowacji. Nie patrząc na szerokie rozprzestrzenianie się niepokojącego charakteru tych wydarzeń , polski rząd ich NIE SKOMENTOWAŁ (omówił) do tej pory. Rząd ZSRR oczekuje, że takie zaprzeczenie nastąpi niezwłocznie.Tym niemniej, w przypadku , gdyby takie działanie NIE nastąpiło i jeśliby w potwierdzeniu tych informacji wojsko polskie RZECZYWIŚCIE przekroczyło granicę czechosłowacką i zajęło jej terytorium , rząd ZSRR uważa w odpowiednim czasie jako niezbędne UPRZEDZIĆ rząd Polskiej Republiki , że na podstawie Artykułu 2 Paktu o nieagresji zawartego między ZSRR i Polską z 25 lipca 1932 r. rząd ZSRR w obliczu okazanego przez Polskę aktu agresji przeciwko Czechosłowacji będzie zmuszony BEZ UPRZEDZENIA zakończyć porozumienie (pakt)…”.
Jak komentuje powyższe pan Mark Sołonin, ostatnie zdanie to
praktycznie ostatni krok przez rozpoczęciem wojny z Polską.
Ale wojna nie wybuchła, mimo, że od 18 września 1938 r. niemieckie sudeckie Freikorpsy sterowane z Wrocławia prowadziły „wojnę hybrydową” na granicy niemiecko-czeskiej w Sudetach, głównie napadając na posterunki Straży Granicznej Czechosłowacji. Szacuje się, że w wyniku tej kilkudniowej niewypowiedzianej przez Niemcy wojny po stronie czeskiej było 100 osób zabitych i kilkaset rannych.
W dniu 23 września 1938 r. kiedy 10 Zgrupowań Armijnych Armii Czerwonej MIAŁO wejść na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej , nowy premier Czechosłowacji generał Jan Syrový ogłosił powszechną mobilizację ok. 1 mln czeskich mężczyzn w ciągu 24 godzin, co zostało przyjęte z wielkim entuzjazmem przez czeską opinię publiczną. A ZSRR ogłosiło, że „bardzo, bardzo chce ruszyć na pomoc Czechosłowacji”.
Jednakże w dniu 22 września 1938 r. premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain wyleciał do Bad Godesberg w Niemczech w celu „uzyskania pokoju od pana Hitlera”. Został powitany w Kolonii przez tzw. rzesze spontanicznych Niemców, którzy zagrali mu hymn „God save the King” oraz wręczali mu kwiaty i prezenty. A w dniu 23 września Chamberlain i Hitler niby prowadzili rozmowy ,ale w zasadzie nie miał czego zaproponować, bowiem 21 września 1938 r. otrzymał tzw. raport lorda Runcimana, który na jego polecenie od 2 sierpnia 1938 r. do początku września 1938 r. kursował między władzami Czechosłowacji (premier Milan Hodža, prezydent Edvard Beneš) a władzami Sudetendeutsche Partei czyli Konradem Henleinem w celu „ wynegocjowania pokoju”. W Raporcie Runcimana była jednoznacznie rekomendowana cesja tzw. Sudetenlandu na rzecz Niemiec.
Na to Hitler wydał 25 września 1938 r. tzw. Godesberg Memorandum, w którym
zażądał scedowania przez Czechosłowację tzw. Sudetenlandu na Niemcy nie później
niż do 28 września 1938 r. z możliwością późniejszego przeprowadzenia
plebiscytu.
Czechosłowacja w dwa dni po
ogłoszeniu powszechnej mobilizacji
, w dniu 25 września 1938 r.
zgodziła się na żądania niemieckie , wcześniej uzgodnione przez Niemcy, Francję
i Wielką Brytanię.
Hitler otrzymał wszystko bez wojny Czechosłowacją w Monachium nocą z 29 na 30 września 1938 r. w ramach porozumienia z Włochami, Francją i Wielką Brytanią, grającą główną rolę w tym dramacie. Porozumieniu,które było jawnym złamaniem Traktatu Wersalskiego również przez Wielką Brytanię i Francję. O czym wszyscy historycy powtarzają bez końca.
Podobno bardzo to rozczarowało Stalina, który już przebierał nogami, chciał „na drugiego” dołączyć się z Armią Czerwoną do zbrojnego konfliktu czechosłowacko-niemieckiego, będącego na wyciągnięcie ręki . Więc mimo przygotowań na nockę 23 września 1938 r. – Armia Czerwona NIE weszła w granice II RP . Chamberlain , Daladier oraz Mussolini pozbawili Stalina dogodnego pretekstu w Monachium .
Na szczęście dla Stalina w sierpniu 1939 r. Hitler był już „gotowy psychicznie” po przejęciu zasobów przemysłowych i wojskowych Czechosłowacji do wejścia do Polski z trzech stron a wschodnią stronę łaskawie pozostawił Stalinowi.
No i o znowu nad ranem czyli o godzinie 3 nad ranem 17 września 1939 r. pierwszy zastępca Ludowego Komisarza Spraw Zagranicznych Władimir Pietrowicz Potiomkin wyrwał z pościeli ambasadora RP Wacława Grzybowskiego, aby wręczyć mu notę rządu ZSRR „o wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski: „…Polski rząd się rozpadł i nie widać żadnych oznak życia. Oznacza to, że państwo polskie i jego rząd praktycznie przestały istnieć. Tym samym rozwiązano umowy zawarte między ZSRR a Polską. Pozostawiona sama sobie i pozostawiona bez przywództwa, Polska zamieniła się w dogodne pole dla wszelkiego rodzaju wypadków i niespodzianek mogących stanowić zagrożenie dla ZSRR. Dlatego dotychczas neutralny rząd sowiecki nie może dłużej być neutralny w stosunku do tych faktów. Władz sowieckich nie może też przejść obojętnie, że pokrewni Ukraińcy i Białorusini mieszkający w Polsce, pozostawieni własnemu losowi, pozostają bezbronni…”.
I kolejna wojna starego typu się zaczęła.
Więc po co eksperymentować z ‘wojnami nowego typu”, skoro wojny starego typu dają takie wspaniałe rezultaty do dzisiaj. Na razie poczekamy, czy Armia Czerwona pana Putina, ratująca Kazachstan przed anarchią zostanie na dłużej , broniąc na przykład kosmodromu Bajkonur leżącego tuż obok rurociągu naftowego biegnącego do Chin.
A skoro Chiny już podobno wyraziły zaniepokojenie, to raczej wojny nie będzie.
https://www.youtube.com/watch?v=dZocV2_tzFw
https://www.youtube.com/watch?v=6hUwDIrLrms&t=2904s
https://opershop.ru/book_lozh_pospolita?utm_source=youtube&utm_medium=news&utm_campaign=book_lozh_pospolita
https://www.youtube.com/watch?v=6hUwDIrLrms
https://www.youtube.com/watch?v=zrb1EPV8WeY
https://www.youtube.com/watch?v=eh71aGzrIZQ
https://www.youtube.com/watch?v=zrb1EPV8WeY
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nicolae_Petrescu-Comnen
https://pl.wikipedia.org/wiki/Siergiej_Aleksandrowski
http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19321150951/O/D19320951.pdf
https://www.youtube.com/watch?v=o9xnQQNiIM0
Komentarze
Prześlij komentarz